Intuiti · Partner Symfonia ERP od 2010 60-837 Poznań · ul. Mickiewicza 33
AKCEPTUJFAKTURY.PL

AkceptujFaktury.pl na bazie MySQL czy na serwerze FTP — którą wersję wybrać

Aplikacja jest ta sama. Różni je jedno rozstrzygnięcie: gdzie fizycznie znajdują się dane faktury.

15 września 2026 Intuiti Sp. z o.o. czytanie ~8 min

AkceptujFaktury.pl występuje w dwóch wariantach: takim, w którym dokumenty leżą w bazie danych, i takim, w którym leżą jako pliki na serwerze FTP. To jedyna różnica u podstaw — ale wynika z niej cała reszta: kto odpowiada za kopie zapasowe, jak szybko działa wyszukiwanie, czy da się akceptować faktury z telefonu i co zostaje, gdy subskrypcja się skończy.

AKCEPTUJFAKTURY.PL · DWA MODELE PRZECHOWYWANIA
Gdzie znajdują się dane faktury
Ta sama faktura pobrana z KSeF → dwie drogi
A Serwer FTP
/FIRMA/zakup/2026-09/FV-1184.xml
  • plik zostaje plikiem
  • kopie zapasowe po Twojej stronie
  • szyfrowany transport: FTPS / SFTP
B Baza MySQL
af_documents_xml · wiersz firmy
  • wyszukiwanie zapytaniem, nie listowaniem
  • akceptacja z telefonu
  • treść zaszyfrowana w spoczynku
DEKRET I TAK TRAFIA DO SYMFONII FK — TĄ SAMĄ DROGĄ
Ta sama faktura, dwa miejsca docelowe: katalog na serwerze FTP albo wiersz w bazie danych.

Gdzie znajdują się dane faktury

W wersji na serwerze FTP plik XML faktury trafia do katalogu firmy na Twoim serwerze FTP/FTPS/SFTP. Aplikacja łączy się z tym serwerem, listuje katalogi i pobiera dokument w chwili, gdy ktoś chce go zobaczyć. Serwer plików jest jednocześnie miejscem wymiany danych z Integratorem KSeF do Symfonii.

W wersji bazodanowej ten sam XML trafia do tabeli w bazie MySQL aplikacji. Aplikacja czyta wiersz zamiast pliku. Serwer FTP przestaje być potrzebny do przechowywania — pozostaje wyłącznie tam, gdzie służy do wymiany plików.

 Wersja na serwerze FTPWersja bazodanowa
Dane faktury plik XML w katalogu firmy wiersz w tabeli bazy danych
Czego potrzebujesz serwera FTP/FTPS/SFTP niczego po swojej stronie
Kopie zapasowe treści po Twojej stronie po stronie dostawcy
Praca z telefonu nie tak
Dokument czytelny bez aplikacji tak — to zwykły plik przez eksport

„Serwer FTP" znaczy cztery różne rzeczy

Kiedy pada zdanie „wolimy trzymać dane u siebie", warto dopytać, co dokładnie znaczy „u siebie". W praktyce spotykamy cztery układy i różnią się one bardziej, niż wygląda:

  • Własny serwer w firmie. Dane nie opuszczają budynku. Za dostępność, aktualizacje i kopie zapasowe odpowiadasz w całości Ty.
  • Serwer wewnętrzny w serwerowni grupy. To samo, tylko odpowiedzialność leży po stronie działu IT, a nie księgowości. Zwykle najlepszy wariant, jeśli taki dział istnieje.
  • Wynajęty VPS. Masz pełną kontrolę nad konfiguracją, ale maszyna stoi u dostawcy i to on odpowiada za sprzęt oraz łącze.
  • Konto FTP u hostingodawcy. Najszybciej i najtaniej — i jednocześnie wariant, w którym dane leżą u firmy trzeciej.
Warto nazwać to wprost

Wynajęte konto FTP u zewnętrznego hostingodawcy daje obowiązki samodzielnego utrzymania i profil zaufania firmy trzeciej naraz. To wciąż sensowny wybór — ale z innych powodów niż „dane zostają u nas". Jeśli argumentem jest polityka bezpieczeństwa mówiąca, że dokumenty nie opuszczają infrastruktury organizacji, to spełniają ją tylko dwa pierwsze warianty z listy.

Co daje baza danych

Szukanie. Odnalezienie faktury po kontrahencie, kwocie albo fragmencie numeru to w bazie jedno zapytanie. Na serwerze plików trzeba wylistować katalogi i sięgnąć po pliki. Przy kilkudziesięciu dokumentach miesięcznie różnicy nie zauważysz. Przy kilku tysiącach widać ją przy każdym otwarciu listy.

Praca z telefonu. Wersja mobilna istnieje wyłącznie w modelu bazodanowym i nie jest to arbitralna decyzja produktowa. Połączenie z serwerem FTP to kilka rund komunikacji zanim w ogóle pojawi się lista plików — na firmowym łączu to ułamek sekundy, na telefonie w terenie to czekanie, którego nikt nie zaakceptuje. Akceptacja faktury z telefonu ma sens tylko wtedy, gdy dane są pod ręką od razu.

Szyfrowanie: co daje, a czego nie daje

W wersji bazodanowej treść dokumentu zapisywana jest w bazie w postaci zaszyfrowanej, kluczem wyprowadzanym osobno dla każdej firmy. Warto jednak wiedzieć dokładnie, przed czym to chroni — bo intuicja bywa tu myląca.

Chroni, bo napastnik dostaje wiersze bez przejścia przez aplikację:

  • wyciek zrzutu bazy danych,
  • dostęp administratora bazy albo hostingu,
  • SQL injection zrzucający zawartość tabel,
  • kopie zapasowe wynoszone poza serwer.

Nie chroni przed błędem w kontroli dostępu w normalnej ścieżce odczytu. Aplikacja odszyfruje każdy dokument, który pobierze — jeśli pomyłka w uprawnieniach poda komuś cudzą fakturę, zobaczy ją odszyfrowaną. Szyfrowanie treści jest zabezpieczeniem danych w spoczynku, a nie zamiennikiem kontroli uprawnień. Piszemy to wprost, bo to samo zastrzeżenie zapisaliśmy sobie w dokumentacji projektowej, zanim cokolwiek wdrożyliśmy.

W modelu FTP szyfrowany jest transport — protokoły FTPS i SFTP chronią dane w drodze. To, co dzieje się z plikiem w spoczynku, zależy już od Twojego serwera: jeśli leży na nieszyfrowanym dysku, kopia katalogu jest kopią faktur.

Co zostaje, gdy kończy się subskrypcja

To pytanie pada rzadko przy wyborze, a jest jednym z ważniejszych. W modelu FTP pliki zostają plikami: XML-e leżą tam, gdzie leżały, na Twoim serwerze, i otworzy je dowolne narzędzie. Aplikacja była oknem na te dane, a nie ich jedynym posiadaczem.

W modelu bazodanowym dokumenty są w bazie aplikacji. Pojedynczy dokument pobierzesz z archiwum w każdej chwili, ale zbiorcze wydanie całego zbioru to ustalenie, które warto zrobić na początku współpracy, a nie na końcu. To zresztą pytanie, które wypada zadać każdemu dostawcy oprogramowania, nie tylko nam: w jakiej postaci oddajecie moje dokumenty, gdy przestaję być klientem?

Kopie zapasowe i kto odpowiada za awarię

W modelu FTP odpowiedzialność jest Twoja albo Twojego hostingodawcy — razem z serwerem plików bierzesz jego dostępność i jego kopie zapasowe. Jeśli serwer nie odpowiada, dokumenty są niedostępne, choć sama aplikacja działa.

W modelu bazodanowym utrzymanie i kopie są po naszej stronie. Nie znika przez to pytanie o kopie — zmienia się tylko adresat.

Zmiana zdania: migracja

Do rozważenia przed wyborem

Przejście z serwera FTP na bazę danych jest możliwe — służy do tego moduł migracji, uruchamiany przez administratora. W drugą stronę narzędzia nie ma. Nie znaczy to, że wybór jest nieodwracalny, ale znaczy, że powrót byłby pracą wdrożeniową, a nie kliknięciem.

Jak wybrać

Wersja na serwerze FTP, jeśli przynajmniej jedno zdanie pasuje do Ciebie:

  • polityka bezpieczeństwa wymaga, by dokumenty nie opuszczały infrastruktury organizacji,
  • masz dział IT, który i tak utrzymuje serwery i kopie zapasowe,
  • zależy Ci, żeby dokumenty pozostały czytelne niezależnie od aplikacji,
  • liczba faktur jest umiarkowana i nikt nie musi ich akceptować z telefonu.

Wersja bazodanowa, jeśli bliżej Ci do tych zdań:

  • chcesz szukać w tysiącach dokumentów bez czekania,
  • faktury akceptują osoby, które bywają poza biurem,
  • nie chcesz utrzymywać serwera plików ani odpowiadać za jego kopie,
  • zależy Ci na szyfrowaniu treści w spoczynku bez własnej pracy konfiguracyjnej.

Czego wybór nie zmienia

Niezależnie od modelu zaakceptowany dokument trafia do księgowości tą samą drogą: Integrator KSeF do Symfonii przenosi go wraz z dekretacją do Symfonia Finanse i Księgowość. Wybór między bazą a serwerem plików dotyczy przechowywania i pracy osób akceptujących — po stronie księgowej nie zmienia niczego.

Nie wiesz, który model pasuje do Twojej organizacji? Napisz do nas — zwykle wystarczą trzy pytania: czy jest dział IT, ile faktur kosztowych miesięcznie i czy ktoś musi akceptować je spoza biura.